Szalony dr Wodny

Pojawił się niespodziewanie. Był wyrazisty i zachowywał się trochę dziwacznie. Wywołał spore zamieszanie wykonując kilka widowiskowych sztuczek i zarażając pasją do nauki uczestników tyskiego eko-eventu. O kim mowa? I czy jeszcze kiedyś zaprosi nas do swojego fascynującego świata?

W sobotę, 2 września 2017r., odbyła się w Tychach ekologiczna impreza pn. Tyskie Żywioły. Jednym ze sponsorów wydarzenia było Regionalne Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej S.A. Spółka przygotowała m.in. Eko-box prezentujący w przystępny, obrazowy sposób ekologiczne aspekty oczyszczania ścieków i produkcji energii w tyskiej oczyszczalni. Atrakcja potwierdziła, że RCGW S.A. to czysta woda, energia, powietrze i… czysta przyjemność, na przykładzie budowy pierwszego tak ekologicznego parku wodnego w Europie. Udziałem Spółki były również artystyczne warsztaty wodne dla najmłodszych. To m.in. dzięki RCGW S.A. zielony teren pod tyską „Żyrafą” zamienił się w małe miasteczko edukacyjne.

Mimo sprawnej organizacji, plan imprezy zakłócił pewien charyzmatyczny naukowiec. Pojawiał się znienacka, wywołał radosny niepokój, przez moment zawładnął również sceną. Wykonywał widowiskowe eksperymenty z wodą w roli głównej a dociekliwym tłumaczył „pod nosem” fizyko-chemiczne podstawy wykonywanego doświadczenia.

Tajemnicza postać zrobiła niezły „dym”. A to za sprawą suchego lodu, który przeobraził się w efektowny dym, w smaku i zapachu przypominający wodę gazowaną. Chwilę później w centrum miasteczka aż zawrzało! Wszystko dzięki odpowiedniej manipulacji ciśnieniem w butelce, w której woda zaczęła wrzeć w temperaturze niższej niż 100st.! Zainteresowanym naukowiec wyjaśnił m.in. dlaczego na Rysach nie zaparzymy dobrej kawy…

To dzięki niemu przestrzeń powietrzną wypełniły ogromne, kolorowe bańki mydlane. Oczywiście zjawisko zostało rozłożone przez tajemniczego uczonego na naukowe czynniki pierwsze. Emocji dostarczył również trik z przebijaniem worka pełnego wody nad głowami odważnych ochotników. Dla pewności: pozostali…susi.

Nauka nie musi być postrzegana tylko w kategorii obowiązku. Może stanowić przyjemną formę spędzania wolnego czasu, zabawę, pomagać w rozwijaniu pasji. Istotny jest atrakcyjny przekaz oraz dostosowanie języka do odbiorców i sytuacji. Takie podejście gwarantuje przyswojenie wiedzy – mówi Zbigniew Gieleciak, prezes RCGW S.A. Przykład takiego działania stanowi właśnie postać tajemniczego, jak na razie, naukowca – dodaje prezes.  

Kim jest ten trochę szalony naukowiec, z przyziemnymi pomocami dydaktycznymi i nieziemską wiedzą? Zanim się dowiemy, pewnie zdąży nas (naukowo) zaskoczyć. Zdradzę tylko, że to dopiero początek jego misji  – dodaje z uśmiechem prezes.

Newsletter

Zapisz się a otrzymasz różne informacje

Imię
Email